Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Relaksik zalecany


Kurtka GAP
Broszka H&M
Sukienka ZARA
Leginsy H&M
Torebka FURLA
Mokasyny KAZAR

Jednak dorobiłam się zaległości blogowych ;-) i zamieszczam dziś zdjęcia sprzed dwóch tygodni.


Wybraliśmy się w przemiłym gronie na rodzinny spacerek po Łazienkach. Jak na mamuśkę przystało ciągle trzymałam wózek ;-), więc nie posiadam ani jednego zdjęcia bez wózka w kadrze.

Teraz mam zdecydowanie mniej możliwości do strojenia się, bo mój gin kazał przystopować i zaprzestać pracować :-( Trochę szkoda, że już, ale Polinka jest teraz najważniejsza i niech rośnie sobie spokojnie nie nękana zbyt silnymi skurczami. Siedzę sobie, więc w domu z syneczkiem i nie możemy się sobą nacieszyć :-D

A w weekendy nasze życie towarzyskie kwitnie, więc coś tam będę dodawać, jeśli chodzi o zdjęcia :-) , ale ostrzegam, że zbyt wykwintnie nie będę wyglądać, bo my lubimy spędzać czas w przyrodzie.

środa, 12 maja 2010

Namacalne* dowody

Kurtka GAP (z sh)
Okulary RAY BAN
Sukienka MANGO
Naszyjnik RESERVED
Leginsy H&M
Buty ZARA

Jak widać powyżej wciąż rosnę :-) Niestety już coraz więcej ubrań idzie chwilowo w odstawkę. Jakoś specjalnie mocno się tym nie przejmuję- pewnie dlatego, że przeżywam to już drugi raz. Jak znam siebie już tydzień po porodzie zacznę mierzyć swoje ciuchy sprzed ciąży z nadzieją, że już może coś pasuje. Ostatnio bardzo szybko wróciłam do formy i liczę, że teraz też tak będzie (Wasze kciuki w tej sprawie bardzo się przydadzą ;-)).

Mała ciekawostka- taki mam widok z góry na rosnący brzuszek :-D Nie da się ukryć, że już znikają mi z oczu moje stopy...


* Tytuł dotyczy kształtu brzuszka a płci dziecka ;-)
Szczerze mówiąc od pierwszych chwil czułam, że w brzuchu zadomowiła się dziewczynka. Od samego początku czułam się i wyglądałam inaczej.
Poniżej zdjęcie z pierwszej ciąży w tym samym okresie. Jak widać brzuszki różnią się kształtem: w pierwszej ciąży brzuszek był niżej i przypominał piłkę, a teraz brzuszek jest wyżej i jest taki jakby "rozlany"- gruszkowaty ;-)




Ps: z komentarzy u Asiu dowiedziałam się, że trzymanie się za brzuszek przez ciężarną,  niektórych oglądaczy razi. Szczerze mówiąc po przeczytaniu tego komentarza szybko przejrzałam swoje zdjęcia z bloga i z rozbawieniem odkryłam, że wciąż trzymam się za brzuch! Wierzcie lub nie, ale robiłam to kompletnie nieświadomie i odruchowo :-D Najpierw łapałam się za brzuch, bo jakoś tak niewygodnie mi było z tym wciąż rosnącym (a co za tym idzie ciągnącym mnie) elementem mnie. A teraz do tego doszło wiercenie się (lub czasami niepokojący brak) Maleństwa. W każdym razie postaram się nie narażać już bardziej wrażliwych oglądaczy na te widoki ;-) i przyznaję, że trochę dziwnie to wygląda.

czwartek, 8 kwietnia 2010

W paski


Co ja poradzę, że z tysiąca rzeczy na wieszakach mi zawsze najbradziej podobają się te w paski ;-) Już nie liczę, która to rzecz w teń deseń...
Historia tej sukienki jest krótka: zostałam poproszona o zostanie chrzestną (z czego bardzo się ucieszyłam!) i jak na miłośniczkę ciuchów wogóle nie pomyślałam o tym, że nie mam w co się ubrać przez wciąż powiększający się brzuch. Kilka dni przed uroczystością olśniło mnie, że w sumie to ja nic nie mam! Jeszcze tego samego dnia znalazłam się w centrum handlowym i na gwałtu rety szukałam czegoś co by się nadawało. Moja z lekka skąpa natura podpowiadała mi, żebym kupiła sobie coś co będę mogła nosić też bez brzuszka. W rankingu na moją nową sukienkę zwyciężyła ta zarowa i powiem Wam szczerze, że konkurecji nie miała zbyt dużej. 

W tym szczególnym dniu wygladałam tak:
Suknienka ZARA
Kwiatek H&M
Buty KAZAR

Tak wogóle to muszę się pochwalić, że już czuję ruchy mojej Dzidzi :-)
Oprócz tego mam 2 kg mniej przez cholerne rotawirusy :-(

czwartek, 25 lutego 2010

Nasze wielkie małe Szczęście

Moi drodzy Czytelnicy!
Chciałam się podzielić z Wami naszym przeogromnym szczęściem i prosić Was o trzymanie za nas kciuków :-) Nasze szczęście kończy dziś 10 tygodni i już jest widoczne. Nie mogę obiecać, że często mnie tu zobaczycie i rosnący brzusio, bo różnie bywa z moim samopoczuciem (o urodzie nie wspominając ;-)), ale na pewno nie zamknę bloga i na pewno będę dawać znać jak się z Maleństwem mamy.
Jeśli chodzi o ciuchowe sprawy, to mam mnóstwo pomysłów, trochę fajnych ciuchów i ostatnio dużo okazji do strojenia się, tylko czasu zdecydowanie brak.
Dzisiejsze fotki są, mówiąc delikatnie, byle jakie, właśnie przez notoryczny brak czasu, ale bardzo chciałam się Wam pochwalić moim brzuszkiem, więc wklejam ;-)
Poniżej zdjęcia z zeszłego tygodnia.


I jeszcze na dokładkę zdjęcie z wczoraj.

czwartek, 20 sierpnia 2009

Groszki Włoszki



O takiej sukience marzyłam już kilka lat! Miała być do kolana, w stylu włoskim z lat 20- tych, koniecznie w groszki i z guziczkami. Oczywiście lumpeks spełnił moje marzenie ;-) Wypatrzyłam ją już dawno temu, ale w moim lumpeksie poszaleli i wycenili ją na 75 zł! Bo niby jak nowa i francuska- no wszystko się zgadza, ale nie za takie pieniądze! Czekałam cierpliwie i okazało się, że i tym razem intuicja mnie nie zawiodła, bo przecenili ją w końcu o 50% (ha ha ha!). Nie byłabym sobą, gdybym nie doczepiła do niej mojego dyżurnego kwiatka, który pasuje mi do wszystkiego ;-). Na potrzeby tej mini sesji doczepiłam sobie sztuczne rzęsy. We wrześniu idziemy na wesele mojego brata ciotecznego i już kombinuję w co się wystroić. Pod wpływem tych wszystkich wstrętnych gazet modowych ;-) zapragnęłam mega rzęs. Kępki mi nie wystarczały i poszłam na całość- przykleiłam sobie całą firanę. Muszę jeszcze potrenować, bo przyklejenie sobie rzęs do prostych nie należy, a jeszcze jak ma się oczy małe i głęboko osadzone, to jest to wyższa szkoła jazdy.
Wracając do stroju, na sobie mam:
Sukienka CHIQUITA PARIS (sh)
Kwiat H&M
Pasek (sh)
Buty Lasocki CCC


środa, 18 marca 2009

Pozazdrościłam (tak pozytywnie ;-))

Pewna śliczna Szafiarka za sprawą swojej cudnej zdobyczy przypomniała mi moje pragnienie. Od kilku lat chodziła za mną szmizjerka (co za śmieszna nazwa ;-)), ale znaleźć tą idealną wcale nie było prosto. Na szczęście moja ostatnia wizyta w lumpeksie była bardzo owocna. Do mojej garderoby dołączyła upragniona sukienka, dwie torebki i jeszcze pare rzeczy, o których na pewno się dowiecie :-). Sukienusia jest cudowna, bo daje mnóstwo możliwości. Na pierwszy rzut oka jest taka wiejsko-sielska, ale dzięki temu, że to klasyk można z nią pokombinować na różne sposoby.


Darmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i ObrazkiDarmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i ObrazkiDarmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i ObrazkiDarmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki



Okulary RAY BAN (mężowe)
Szmizjerka z sh
Koronkowy "śliniaczek" H&M
Sweterek ZARA
Pasek H&M
Rajstopy GATTA
Buty APIA dla HEGO'S
Torebka z sh


poniedziałek, 8 grudnia 2008

Śnieżynka


Sukienka C&A - ceny nie pamiętam, bo zrobiłam wtedy zakupy hurtowe ;-)
Rajstopy H&M - ok 19 zł
Opaska H&M - ok 19 zł
Buty i pasek już znane

A nie mówiłam?! Biały jest moim ukochanym kolorem. Ciuchów w tym kolorze mam dużo i moja kolekcja wciąż się powiększa. Mam jeszcze kilka swetrów, koszulek, spódnicę, a nawet płaszcz (niepraktyczny, ale cudny). Tą swetro-sukienkę kupiłam jak byłam w ciąży i, o dziwo, jeszcze mi się nie znudziła! Lubię takie proste, nieprzekombinowane stylizacje. Ale nie ukrywam, że przeszłam różne etapy stylizowania zanim do tego dojrzałam :-)
ps: niedługo pochwalę się wszem i wobec moim ostatnim trofeum z sh- płaszczem Burberry vintage.

poniedziałek, 24 listopada 2008

Słodki ciężar-wspomnienia

Od 22 czerwca jestem mamą fajnego chłopaka. Dzięki temu, ze jest grzeczny mogę się bawić w blogowanie. Mamusiowanie nie zmniejszyło mojej miłości do mody. Fakt, nie mam już czasu siedzieć na style.com całymi godzinami i średnio się orientuję w najnowszych kolekcjach. Na początku było mi z tym źle- jak alkoholikowi bez butelki ;-), ale teraz widzę, ze dobrze mi to zrobiło. Moje stylizacje zyskały świezość i mam więcej swoich pomysłów (bo inspirowanie się najnowszymi kolekcjami było zawsze bardzo kuszące). Jako stylistka zyskałam wolność i mogę być artystką w tym co robię (a nie odtwórcą czy "rzemieślnikiem"). Dzisiejsze zdjęcie to mój look z 8 marca 2008 (6 miesiąc ciąży). Wyobrażacie sobie, że tą sukienkę Mango nosiłam aż do końca ciąży (pojechałam w niej do szpitala rodzić ;-)).
golf - prezent od mamy
sukienka Mango - 159 zł
rajstopy Marilyn - prezent od firmy
perły - prezent od męża - bezcenne
mokasynki Kazar - 159 zł (z przeceny)